Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serduszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serduszka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 grudnia 2011

Wianki...

wczoraj miałam przyjemniość zrobić kilka wianków...moja ulubiona forma...niektóre z nich będą prezentami, mam nadzieję, że sprawią radość obdarowanym...powstały też pierniczki (trzecia porcja w ostatnim miesiacu, dzisiaj będą przyozdabiane),
 dekoracja na żyrandol dawniej zwanachyba podłaziczką...znalazły miejsce na niej piękne anioły od pewnej zdolnej kobietki i już pięknie pachnie w domu....Świętami..
















dekoracja...





serduszko.....



                                                                     świąteczne ubranie zegara...


zapas pierniczków..



wtorek, 21 czerwca 2011

Upolowałam nowy-stary szalik...

Jakiś czas temu zakupiłam welniany szalik w kolorowe paseczki, powstało z niego mnóstwo rzeczy..ale niestety już się "skończył". Podczas ostatniego pobytu na "łowisku" upolowałam drugi i już powstają serdyszka do "Małego Niebieskiego Domku"....Ja szyję? Ta która do niedawna nienawidziła tej czynności....dorasta się do niektórych rzeczy...








niedziela, 13 marca 2011

Odczarowywanie zimy...

Witam za oknem bardzo ciepło, więc pogoda nastraja do długich spacerów, ale po powrocie z córeczką postanowiłyśmy coś "zmajstrować", chłopcy ogladali straszny film więc siedzieliśmy sobie wspólnie ....ach jak przyjemnie....Po przerzuceniu wszystkich materiałów wybór padł na SZALIK...
Nasze małe pożegnanie Zimy na Czterech Wiatrów....w geście potestu pociełam sfilocowany szalik.....
Jestem bardzo zadowolona z efektu, przy okazji powstał bardzo energetyczny komplet "personalizujacy" moje miejsce przy biurku...jutro pojedzie ze mna do pracy...w końcu w pracy spędzamy wiecej niż 1/3 doby i nasze miejsce powinno choć trochę mieć osobistych akcentów.
Zadanie Art Piaskownicy któremu mogę sprostać...niekoniecznie jakością zdjęć ale w tej kwestii niestety muszę się dużo nauczyć...


materiał..

moja mała pomocnica...


najpierw powstały serduszka i na tym miał być koniec..



póżniej broszka...

pojemnik na długopisy..


doniczka ....


i cały komplet...


 i w doniczce zamieszkał hiacynt...3



wtorek, 7 grudnia 2010

pracowity wieczór bez TV...

Dzisiejszy wieczór był bardzo pracowity...zapraszam do ogladania naszych prac...synek zrobil własnoręcznie dwie bąbki dla swoich Pań ze szkoły...mam nadzieję, że będą miały miłą niespodziankę ...pozostałe sądziełem cioci i mamy...

stół przygotowany do pracy


misterna praca małych raczek...

połowa drogi...

efekt końcowy....



mały zestaw prezentowy, będzie niespodzianką ....


ciąg dalszy nastąpi...jeszcze pierniczki

niedziela, 21 listopada 2010

Listopadowa niedziela....

Witam niedziela na Czterech była bardzo przyjemna. Męska część Rodziny wybrała się na spacer do pięknie położonego misteczka Serock (wspomnienia z wakacji), natomiast Niewiasty zostały w domu i oddały się przyjemnościom. Kawa u koleżanki i robienie wianka na dzwi do pokoju córeczki. Teraz wiadomo jakie kolory króluja w pokoju małej dziewczynki.




Po zawieszeniu tej ozdoby dostałam zamówienie od synka na taki sam tylko z rekinem, nie wiem jak nieszyjąca mama uszyje REKINA!!!!

Jak widać na poniższych zdjęciach na Bugo - Narwii w Serocku nie brakowało amatorów połowów niekoniecznie rekinów, ale podobno sandacze i szczupaki ścieliły sie pokotem.

niedziela, 14 listopada 2010

Szycie...

Nigdy szycie nie by moją mocną stroną, podejmowałam kilka prób, ale spełzły na niczym.Swego czasu mialam nawet maszynę, ale pożyczyłam ja koleżance. W czerwcu w czasie przymusowego siedzenia cały miesiąc w domu odkrylam blogi...nigdy wczesniej nie oglądałam tej "formy internetowej", czasami zaglądałam na forum gazety i czasami cos podpatrzyłam. Jak zobaczyłam przepiękne serduszka to zapragnełam takie też mieć w domku.
Uszyłam kilka ręcznie zamieszkały w pokoju córeczki lub były ozdobą prezentów. W tym tygodniu uszyłam kilka z jensu...z dodatkiem niesmiertelnej pepitki jak się dawniej mówiło. Oczywiście odbiegją one precyzją wykonania, ale mam satysfakcję, że je sama zrobiłam...proszę to moje prace...