piątek, 19 maja 2017

Zmiany w naszym domku...



dawno się nosiłam z zamiarem zmian w naszym domku...
nadszedł ten czas, pozbyłam się naszego beżowego "wypoczynku"...
zakupiliśmy biały, no prawie biały...
i zachorowałam na kolor "indygo"...
jestem bardzo zadowolona, tylko przemaluje ściany i zmienię abażur...














czwartek, 11 maja 2017

Co nowego w naszym miniaturowym ogródeczku?

już dawno planowałam w najbardziej słonecznym miejscu kilka doniczek na zioła...
to znaczy zawsze były w tym miejscu doniczki z  ziołami, ale nie było kamyczków..
nie było tyle doniczek...wszystkie pochodzą z giełdy w Słomczynie..
rach ciach i jest, szkoda, że tak zimno i wszystko tak wolno rośnie...ale pod względem estetycznym oko cieszy..






kilka migawek z pozostałej części..
 wszystkie zdjęcia podczas deszczu..
powstał też hotel dla owadów...
zobaczymy jak spełni swoją rolę...













czwartek, 27 kwietnia 2017

Niebieskie szaleństwo na stole..

w tym roku "zachorowałam" na niebieski kobaltowy
dostałam kilkanaście rzeczy od koleżanki
kilka dokupiłam i używam...
pięknie to wygląda
weekendowe śniadanie we dwoje..










piątek, 31 marca 2017

Kołderka dla Stasia...


w tym roku w naszej rodzinie pojawiło się dwóch małych chłopców...
zrobiłam dla każdego kocyk na drutach...
dla Stasia w stylu marynarskim..






wtorek, 28 marca 2017

Wiosna....tyle wyczekiwana



nie mogłam się doczekać, żeby posadzić bratki...
ogarnąć ogród i zacząć spędzać czas na zewnątrz...
mam kilka ulubionych kolorów...jest już wiosennie









w domku też się pojawiały kwiaty...






czwartek, 9 lutego 2017

Wiosenna kołderka dla małego chłopca...


ostatnio udało mi się wydziergać małą kołderkę
dla ślicznego chłopca, który się urodził w naszej rodzinie..
będzie przydatna na wiosenne spacery..






czwartek, 19 stycznia 2017

Styczeń miesiącem pieczenia...i świetowania...



Styczeń jest bardzo ważnym miesiącem...są Urodziny naszej Córeczki
10 lat temu przyszło nasze "pylątko" na świat i od tamtego czasu jest coraz piękniej...
świętowaliśmy, aż 3 razy w różnych terminach...i piekliśmy tort, serniki, babeczki...ach..
atrakcją urodzin było dekorowanie babeczek dla rodziców...